Stokrotka znalazła sposób na niedziele niehandlowe. Klienci mogą się mocno zdziwić

Niedzielne zakupy wcale nie muszą oznaczać pocałowania klamki! Stokrotka testuje rozwiązanie, które może namieszać na rynku handlu w Polsce. W wybranych sklepach klienci mogą wejść do środka, wybrać produkty i zapłacić bez pomocy kasjera, nawet w niedzielę niehandlową. Brzmi jak sposób na ominięcie ograniczeń? Sprawa jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. W sklepach obowiązują konkretne zasady, a niektórych produktów nie kupimy. Sprawdzamy, na czym polega nowy pomysł sieci i co oznacza dla klientów.
- Stokrotka znalazła nowy sposób na niedziele niehandlowe. Klienci mogą się zdziwić!
- Zakaz handlu w niedziele. Sklepy szukają sposobów
- Stokrotka testuje zakupy bez tradycyjnej obsługi
- Nie wszystko kupisz. Lista ograniczeń może zaskoczyć
- Czy samoobsługa pozwoli otwierać sklepy w niedziele?
- Niedzielne zakupy czeka nowa era?
Stokrotka znalazła nowy sposób na niedziele niehandlowe. Klienci mogą się zdziwić!
Niedziela, zamknięte sklepy i zakupy odłożone na kolejny dzień? Nie wszędzie musi to wyglądać tak samo! Stokrotka testuje rozwiązanie, które może zainteresować klientów szukających możliwości zrobienia zakupów mimo obowiązujących ograniczeń. W wybranych placówkach można wejść do sklepu, samodzielnie wybrać produkty i zapłacić przy kasie samoobsługowej. Jest jednak pewien haczyk: nie wszystko działa tam jak w zwykły dzień handlowy, a część towarów została wyłączona ze sprzedaży. Na czym polega ten model?
Zakaz handlu w niedziele. Sklepy szukają sposobów
Ograniczenie handlu w niedziele obowiązuje w Polsce od 2018 roku. Od tego czasu klienci musieli przyzwyczaić się do planowania zakupów i sprawdzania, które placówki będą otwarte w ostatni dzień tygodnia. Dla sieci handlowych przepisy stały się impulsem do poszukiwania rozwiązań pozwalających prowadzić działalność również w dni objęte zakazem.
Przez lata niektóre sklepy korzystały z wyjątków przewidzianych w ustawie. Pojawiały się placówki prowadzące działalność pocztową, kluby czytelnika czy wypożyczalnie książek. W określonych warunkach handel może prowadzić także właściciel, który osobiście obsługuje klientów. Nie wszystkie pomysły spotykały się jednak z akceptacją organów kontrolnych, a przepisy zostały uszczelnione. Branża nadal szuka sposobów na pogodzenie potrzeb klientów z obowiązującymi ograniczeniami.
Stokrotka testuje zakupy bez tradycyjnej obsługi
W wybranych sklepach Stokrotki zakupy w niedziele niehandlowe odbywają się w trybie samoobsługowym. Klienci mogą wejść do placówki, samodzielnie wybrać potrzebne produkty, a następnie zapłacić za nie przy kasie samoobsługowej. Nie ma tradycyjnej obsługi kasowej, dlatego cały proces zakupów przebiega na zasadzie samoobsługi.
Na miejscu obecny jest ochroniarz zatrudniony przez zewnętrzną firmę. Odpowiada on za bezpieczeństwo obiektu, a także otwiera i zamyka sklep. Dzięki takiemu rozwiązaniu klienci mogą zrobić zakupy również w niedzielę objętą ograniczeniami handlu.
Takie zasady obowiązują między innymi w części placówek w województwie lubelskim. W Lublinie chodzi o sklepy przy ulicach Samsonowicza, Radości i Nałkowskich. Warto jednak pamiętać, że nie wszystkie placówki Stokrotki działają w niedziele niehandlowe w ten sam sposób. Przed wizytą dobrze jest więc sprawdzić, czy wybrany sklep będzie otwarty i czy umożliwia zakupy w trybie samoobsługowym.
Nie wszystko kupisz. Lista ograniczeń może zaskoczyć
Samoobsługowe zakupy w niedzielę mają swoje zasady. W testowanym modelu ze sprzedaży wyłączono między innymi alkohol, papierosy i inne wyroby tytoniowe, papierosy elektroniczne oraz napoje energetyczne. Klienci nie mogą więc liczyć na taki sam wybór produktów jak podczas standardowej wizyty w sklepie.
Ograniczenia dotyczą między innymi towarów, przy których istotna jest kontrola wieku nabywcy. Wobec braku tradycyjnej obsługi sieć zdecydowała się wykluczyć określone produkty z oferty dostępnej w tym trybie. Pozostałe artykuły można wybierać samodzielnie i rozliczać przy kasie samoobsługowej.
Dla osób potrzebujących podstawowych produktów spożywczych takie rozwiązanie może być wygodną alternatywą. Inaczej będzie w przypadku klientów planujących większe zakupy i liczących na pełny asortyment. Otwarty sklep nie zawsze oznacza możliwość kupienia wszystkiego, co znajduje się na półkach w zwykły dzień handlowy.

Czy samoobsługa pozwoli otwierać sklepy w niedziele?
Na pierwszy rzut oka rozwiązanie może wydawać się proste: skoro klienci sami skanują produkty i płacą bez pomocy kasjera, tradycyjna obsługa nie jest konieczna. W rzeczywistości sprawa jest bardziej złożona. Znaczenie ma nie tylko sposób przeprowadzania transakcji, lecz także organizacja pracy placówki i przepisy regulujące handel w niedziele.
Samo zastosowanie kas samoobsługowych nie daje automatycznie prawa do otwarcia sklepu w niedzielę niehandlową. O możliwości działania decydują konkretne okoliczności oraz zgodność przyjętego modelu z obowiązującymi regulacjami. Nie można więc zakładać, że każda sieć będzie mogła wykorzystać podobne rozwiązanie bez analizy prawnej.
Stokrotka sprawdza przydatność tego modelu i kwestie organizacyjne. Dopiero podsumowanie testów może przynieść odpowiedź na pytanie, czy rozwiązanie zostanie utrzymane lub rozszerzone na kolejne placówki. Na razie nie ma podstaw, by mówić o otwarciu wszystkich sklepów sieci w niedziele objęte zakazem.
Niedzielne zakupy czeka nowa era?
Jeśli test Stokrotki okaże się udany, podobne rozwiązania mogą zainteresować również inne sieci handlowe. Wiele zależy jednak od wyników eksperymentu, kosztów i zgodności z przepisami. Nie oznacza to końca zakazu handlu ani otwarcia wszystkich supermarketów w niedziele niehandlowe. Na razie rozwiązanie obejmuje wybrane placówki. Kluczowe będzie to, czy model bez tradycyjnej obsługi się sprawdzi i czy sieć zdecyduje się rozszerzyć test na kolejne sklepy.