Rewolucja czy omijanie zakazu handlu? Stokrotka otwiera sklep w Warszawie na rewolucyjnych zasadach

Niedzielne zakupy bez kasjera? Jeden ze sklepów Stokrotki testuje rozwiązanie, które może zaskoczyć klientów. W placówce w Warszawie sprzedaż odbywa się w trybie samoobsługowym, a za bezpieczeństwo odpowiada pracownik zewnętrznej firmy ochroniarskiej. Klient sam bierze produkty, sam skanuje zakupy i sam płaci. Jest jednak kilka ważnych ograniczeń. Przeczytaj.
- Tak wygląda niedzielny model Stokrotki
- Nie wszystkie produkty trafią do koszyka
- Czy taki sposób otwierania sklepów zostanie rozszerzony na całą Polskę?
Tak wygląda niedzielny model Stokrotki
Zakaz handlu w niedziele od lat sprawia, że sieci handlowe szukają rozwiązań pozwalających odpowiadać na potrzeby klientów także w dni, w które większość supermarketów pozostaje zamknięta. Nie każdy pomysł jest jednak zgodny z przepisami. Obowiązujące regulacje zakazują nie tylko samego handlu, lecz także wykonywania przez pracowników lub osoby zatrudnione czynności związanych z handlem w objęte zakazem niedziele. Za naruszenie przepisów grozi grzywna od 1000 do 100 tys. zł.
Na tym tle interesująco wygląda rozwiązanie testowane przez Stokrotkę. Sieć uruchomiła w Warszawie przy ul. Patriotów model, w którym podczas niedzieli objętej zakazem nie pracują w sklepie kasjerzy ani inni pracownicy sieci zajmujący się sprzedażą. Klient może natomiast wejść do placówki i samodzielnie zrobić zakupy. Informacja o tym konkretnym sklepie jest również dostępna w oficjalnym wykazie placówek Stokrotki.
Jak wygląda to w praktyce? Przy wejściu nie czeka tradycyjny personel sklepu. Obecny jest natomiast pracownik zewnętrznej firmy ochroniarskiej. Jego rola ma polegać na pilnowaniu bezpieczeństwa obiektu i reagowaniu w sytuacjach, które wymagają interwencji. Nie pełni on funkcji kasjera i nie przejmuje obowiązków związanych z obsługą sprzedaży. Reszta pozostaje po stronie klienta.
Warto pamiętać, że niedziela nie zawsze oznacza zakaz handlu. Przepisy przewidują określone niedziele handlowe. Po zmianach obowiązujących od 2025 r. wśród nich znalazły się m.in. trzy kolejne niedziele poprzedzające Wigilię, a także niedziela bezpośrednio poprzedzająca Wielkanoc oraz ostatnie niedziele stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, z zastrzeżeniami przewidzianymi w ustawie.
Nie wszystkie produkty trafią do koszyka
Możliwość wejścia do sklepu i skorzystania z kas samoobsługowych nie oznacza, że klient podczas takiej niedzielnej wizyty może kupić dokładnie to samo, co w zwykły dzień. Model samoobsługowy ma swoje ograniczenia, szczególnie w przypadku towarów, przy których sprzedaży potrzebna jest kontrola wieku. Dotyczy to przede wszystkim:
- alkoholu,
- wyrobów tytoniowych,
- papierosów elektronicznych,
- napojów energetycznych.
Samoobsługa ma jeszcze jedną konsekwencję. Klient musi wykonać wszystkie czynności związane z zakupem samodzielnie. Trzeba znaleźć odpowiednie produkty, zeskanować je przy kasie, sprawdzić podsumowanie i opłacić transakcję. Jeśli pojawi się problem z urządzeniem, nie można zakładać, że na miejscu będzie klasyczny personel kasowy, który natychmiast go rozwiąże.

Czy taki sposób otwierania sklepów zostanie rozszerzony na całą Polskę?
Na razie nie ma podstaw, aby zakładać, że wszystkie placówki Stokrotki będą działały w ten sposób w każdą niedzielę objętą zakazem. Testowanie rozwiązania w pojedynczym sklepie pozwala sieci sprawdzić, czy klienci są zainteresowani taką formą zakupów, czy urządzenia działają bez większych problemów i czy organizacja placówki odpowiada wymogom prawnym.
To ostatnie ma szczególne znaczenie, ponieważ Państwowa Inspekcja Pracy regularnie kontroluje przestrzeganie przepisów dotyczących niedzielnego handlu. Z danych PIP wynika, że w 2025 r. nieprawidłowości stwierdzono podczas 33,2 proc. kontroli dotyczących przestrzegania zakazu. W przypadku 185 skontrolowanych sklepów wielkopowierzchniowych nieprawidłowości wykryto w 41,1 proc. placówek.
Kontrole pokazują więc, że temat nie jest wyłącznie kwestią marketingowego pomysłu sieci. Przedsiębiorcy muszą bardzo dokładnie analizować, jakie czynności mogą być wykonywane w niedzielę i przez kogo. PIP przypominała również w 2026 r., że samo stworzenie dodatkowej funkcji w sklepie nie wystarcza, aby automatycznie wyłączyć placówkę spod zakazu. W jednym z najnowszych komunikatów inspekcja wskazała na wyrok Sądu Najwyższego dotyczący sklepu, w którym utworzono kącik czytelniczy. Sąd uznał, że takie rozwiązanie nie zmienia charakteru placówki ani jej przeznaczenia.
W przypadku Stokrotki kluczowe jest to, że niedzielny model ma opierać się na samoobsłudze i braku pracowników sieci wykonujących czynności handlowe. Obecność ochroniarza nie jest tym samym co obecność kasjera. Zadania ochrony dotyczą bezpieczeństwa, a nie sprzedaży towarów.
Jeżeli pilotaż okaże się praktyczny, sieć może w przyszłości analizować możliwość zastosowania podobnego rozwiązania w kolejnych placówkach. Nie oznacza to jednak automatycznej decyzji o ogólnopolskim wdrożeniu. Takie rozwiązanie musi uwzględniać między innymi specyfikę konkretnego sklepu, możliwości techniczne, bezpieczeństwo oraz interpretację obowiązujących przepisów.