Te triki stosują markety, abyśmy kupowali więcej. Są oczywiste i... bardzo skuteczne

Wchodzisz do Biedronki po dwie rzeczy, a po kilkunastu minutach stoisz przy kasie z pełnym koszykiem i rachunkiem większym niż zamierzałeś? Coraz więcej wskazuje na to, że to wcale nie przypadek. Największe sieci handlowe coraz skuteczniej wykorzystują reklamy wyświetlane przy półkach, kasach i alejkach sklepowych, by wpływać na decyzje klientów dokładnie w chwili zakupów. Nowe badanie pokazuje, że konsumenci coraz częściej zauważają te działania, choć wielu nadal nie zdaje sobie sprawy, jak mocno poddaje się sklepowym sztuczkom.
- Reklamy w sklepach działają dokładnie wtedy, gdy klient się waha
- Biedronka i Lidl inwestują miliony w nowoczesne reklamy
- Klienci często nie zauważają, że ulegają reklamom
- Sklepy zarabiają już nie tylko na sprzedaży produktów
Reklamy w sklepach działają dokładnie wtedy, gdy klient się waha
Jeszcze kilka lat temu reklamy kojarzyły się głównie z telewizją, internetem czy billboardami przy drogach. Dziś coraz większe znaczenie ma miejsce, w którym zapadają ostateczne decyzje zakupowe - sam sklep. Dyskonty doskonale wiedzą, że klient stojący przy półce jest znacznie bardziej podatny na impuls niż osoba oglądająca reklamę w domu. Dlatego w marketach przybywa ekranów, komunikatów promocyjnych i elektronicznych banerów z hasłami typu „okazja”, „mega promocja” czy „limitowana oferta”.
Z badań UCE Research wynika, że 47,4%. klientów zauważa reklamy wyświetlane podczas zakupów. Oznacza to, że niemal co drugi konsument zwraca uwagę na komunikaty przy półkach i kasach. Eksperci rynku handlowego podkreślają, że to duża zmiana, bo jeszcze kilka lat temu tego typu przekazy często pozostawały niezauważone. Dziś sklepy coraz skuteczniej walczą o uwagę klientów dokładnie w momencie podejmowania decyzji zakupowej.
Specjaliści od zachowań konsumenckich zwracają uwagę, że wiele osób przychodzi do sklepu z listą zakupów, ale pod wpływem emocji i odpowiednich bodźców zmienia swoje decyzje. Wystarczy dobrze widoczna promocja, ekran z komunikatem albo sugestia ograniczonej dostępności produktu, by klient sięgnął po coś, czego wcześniej nie planował. Właśnie dlatego reklamy działają najskuteczniej wtedy, gdy konsument stoi już przy półce i waha się między wyborem kilku produktów.

Biedronka i Lidl inwestują miliony w nowoczesne reklamy
Sieci handlowe coraz mocniej inwestują w nowoczesne rozwiązania reklamowe w sklepach. Obok tradycyjnych promocji i gazetek coraz większą rolę odgrywają ekrany, dynamiczne komunikaty i reklamy dopasowane do zachowań klientów. Eksperci rynku podkreślają, że sklepy zaczynają funkcjonować jak media reklamowe, ponieważ mają dostęp do danych o zakupach i wiedzą, które produkty przyciągają uwagę.
Producenci żywności, napojów i kosmetyków coraz chętniej płacą za ekspozycję bezpośrednio w miejscu sprzedaży. Reklama przy półce może działać skuteczniej niż tradycyjny spot, bo klient widzi produkt, cenę i promocję w jednym momencie, co sprzyja szybkim decyzjom zakupowym.
Według wcześniejszych analiz UCE Research, większość klientów przyznaje się do zakupów impulsywnych. To właśnie ten mechanizm wykorzystują sieci handlowe, odpowiednio rozmieszczając produkty i komunikaty promocyjne. Największy efekt dają miejsca przy kasach, końcach alejek oraz strefach, gdzie klienci najczęściej się zatrzymują.
Klienci często nie zauważają, że ulegają reklamom
Wielu klientów podczas zakupów nawet nie zwraca uwagi na reklamy wyświetlane przy półkach czy kasach. Specjaliści od marketingu podkreślają jednak, że brak świadomości nie oznacza braku wpływu. Wręcz przeciwnie - komunikaty działające „w tle” często okazują się najbardziej skuteczne i potrafią subtelnie wpływać na decyzje zakupowe.
Psychologowie tłumaczą, że ludzki mózg każdego dnia filtruje ogromną liczbę bodźców. Część reklam ignorujemy świadomie, ale podświadomość nadal je rejestruje. Przez to wielu konsumentów ma wrażenie, że podejmuje spontaniczne decyzje, choć w rzeczywistości duży wpływ mają odpowiednio zaprojektowane promocje i komunikaty marketingowe.
Największą rolę odgrywają emocje oraz presja czasu. Klienci częściej sięgają po nieplanowane produkty, gdy są zmęczeni, spieszą się lub robią zakupy po pracy. Dodatkowo hasła typu „promocja tylko dziś” czy „ostatnie sztuki” skutecznie wywołują poczucie okazji i zachęcają do szybkiego zakupu. Zdaniem ekspertów właśnie dlatego kolorowe ekrany i mocne komunikaty promocyjne coraz skuteczniej zwiększają sprzedaż w sklepach.
Sklepy zarabiają już nie tylko na sprzedaży produktów
Jeszcze kilka lat temu sklepy zarabiały głównie na sprzedaży produktów. Dziś coraz większe znaczenie mają jednak reklamy wyświetlane wewnątrz marketów. W USA giganci handlu, tacy jak Walmart czy Amazon, od dawna rozwijają własne platformy reklamowe przynoszące miliardowe zyski. Polska dopiero wchodzi w ten trend, ale eksperci są zgodni - reklam w sklepach będzie szybko przybywać.
Dla sieci handlowych to bardzo opłacalny biznes. Firmy płacą za możliwość dotarcia do klientów dokładnie w chwili podejmowania decyzji zakupowej. Sklepy mają ogromną przewagę, bo doskonale wiedzą, co konsumenci kupują i jakie promocje działają najlepiej.
To oznacza, że podczas codziennych zakupów klienci będą coraz częściej otoczeni ekranami, promocjami i komunikatami reklamowymi. Badanie UCE Research przeprowadzono przy blisko 80 sklepach wśród około tysiąca osób w wieku od 18 do 65 lat.
Źródła:
- UCE Research