Jest środek sezonu, a w Lidlu wciąż dominują czereśnie z Grecji i Turcji. Sieć wyjaśnia dlaczego

W środku sezonu wielu klientów spodziewa się, że na sklepowych półkach będą królować polskie czereśnie. Tymczasem w części supermarketów nadal można znaleźć przede wszystkim owoce sprowadzane z Grecji i Turcji. Taka sytuacja budzi zdziwienie. Klienci zastanawiają się, dlaczego krajowe owoce nie są jeszcze powszechnie dostępne. Do sprawy odniosła się sieć Lidl, tłumacząc, co wpłynęło na tegoroczną ofertę oraz dlaczego import wciąż odgrywa tak dużą rolę.
- Polskie czereśnie są w sezonie, ale w sklepach nadal widać import
- Lidl wskazuje na pogodę i wymagania jakościowe
- Czy będzie więcej polskich czereśni w Lidlu?
Polskie czereśnie są w sezonie, ale w sklepach nadal widać import
Lato to czas, kiedy wielu konsumentów z niecierpliwością czeka na krajowe owoce. Czereśnie należą do najchętniej kupowanych sezonowych produktów, dlatego ich pochodzenie jest dla klientów szczególnie ważne. Wiele osób zwraca uwagę na etykiety i świadomie wybiera owoce z polskich sadów.
Mimo trwających zbiorów w wielu supermarketach nadal można jednak spotkać przede wszystkim czereśnie sprowadzane z Grecji oraz Turcji. Jak opisuje portal branżowy SadyOgrody, dostępność krajowych owoców pozostaje ograniczona. Dla wielu osób taka sytuacja wydaje się zaskakująca. W szczycie sezonu naturalnym oczekiwaniem jest bowiem dominacja polskich owoców na sklepowych półkach. Tymczasem sieci handlowe wciąż uzupełniają ofertę dostawami z zagranicy.
Eksperci rynku owoców przypominają, że sezon nie zawsze przebiega jednakowo. O dostępności produktów decydują nie tylko kalendarz zbiorów, ale również:
- wielkość plonów,
- jakość owoców,
- możliwości logistyczne związane z dostawami do sklepów w całym kraju.
W przypadku dużych sieci handlowych niezwykle istotne jest zapewnienie ciągłości sprzedaży. Klienci oczekują, że owoce będą dostępne każdego dnia. Właśnie dlatego sklepy często korzystają jednocześnie z dostaw krajowych i zagranicznych.
Lidl wskazuje na pogodę i wymagania jakościowe
Lidl Polska podkreśla, że współpraca z krajowymi producentami pozostaje jednym z filarów działalności firmy. Sieć przypomina, że na co dzień współpracuje z ponad 850 polskimi dostawcami, a w jej ofercie znajduje się kilkaset produktów oznaczonych jako „Produkt polski”, w tym liczne owoce i warzywa sezonowe.
Przedstawiciele firmy zaznaczają, że pierwszeństwo otrzymują dostawy od krajowych producentów zawsze wtedy, gdy pozwalają na to dostępność oraz jakość produktów. Jednocześnie sieć stara się utrzymać konkurencyjne ceny i zapewnić klientom stałą dostępność asortymentu. W tym roku sytuacja okazała się jednak bardziej wymagająca niż zwykle. Wiosenne przymrozki, lokalne gradobicia oraz późniejsze fale wysokich temperatur wpłynęły na kondycję sadów i ograniczyły wielkość zbiorów.
Według informacji przekazywanych przez branżę szczególnie ucierpiały najwcześniejsze odmiany czereśni, między innymi Burlat. Owoce były często drobniejsze, bardziej miękkie i mniej wyrównane pod względem jakości, co utrudniało ich sprzedaż w dużych sieciach handlowych.
Supermarkety działające w całym kraju muszą zachować jednolite standardy jakości. Owoce trafiające do sklepów powinny mieć odpowiednią wielkość, wygląd oraz trwałość umożliwiającą transport i sprzedaż w wielu lokalizacjach jednocześnie.

Czy będzie więcej polskich czereśni w Lidlu?
Sieć zapewnia, że wraz z postępem sezonu udział polskich czereśni w sprzedaży będzie stopniowo wzrastał. W miarę dojrzewania kolejnych odmian oraz zwiększania zbiorów oferta ma być sukcesywnie uzupełniana o owoce pochodzące z krajowych sadów.
Przedstawiciele firmy deklarują, że już zwiększają zakupy od polskich producentów wszędzie tam, gdzie pozwala na to dostępność odpowiedniej jakości owoców. Ostateczna liczba krajowych czereśni na sklepowych półkach będzie jednak zależała od przebiegu sezonu oraz wyników tegorocznych zbiorów. Jeżeli warunki pogodowe w drugiej części sezonu okażą się korzystniejsze, udział polskich czereśni w ofercie sklepów powinien systematycznie rosnąć.
Lidl przypomina również, że wszyscy dostawcy współpracujący z siecią muszą spełniać rygorystyczne wymagania dotyczące bezpieczeństwa żywności oraz jakości produkcji. Obejmują one między innymi certyfikaty GLOBAL G.A.P. oraz GRASP, które potwierdzają stosowanie określonych standardów w zakresie dobrych praktyk rolniczych, ochrony środowiska i warunków społecznych.