Znasz włoszczyznę? Pęczek, który kupujesz w sklepie nie zawiera kilku kluczowych warzyw

Włoszczyzna dla większości osób kojarzy się z pęczkiem warzyw przewiązanych gumką, który wrzuca się do garnka z rosołem. Marchew, pietruszka, seler i por to niemal obowiązkowy zestaw w polskiej kuchni. Jednak mało kto zastanawia się nad tym, skąd wzięła się sama nazwa włoszczyzny i czy rzeczywiście ogranicza się ona wyłącznie do tego, co sprzedawane jest w gotowych pęczkach. Przeczytaj, jak jest naprawdę.
- Skąd wzięła się włoszczyzna? Klasyczny skład
- Te warzywa też są włoszczyzną! O nich się nie mówi
- Jak kupować i przechowywać włoszczyznę?
Skąd wzięła się włoszczyzna? Klasyczny skład
Historia włoszczyzny sięga XVI wieku i łączy się z postacią królowej Bony Sforzy. Właśnie ona przywiozła do Polski wiele nieznanych wcześniej warzyw, które z czasem na dobre zadomowiły się w rodzimych potrawach. Wcześniej polska kuchnia była ciężka i uboga w warzywa. Dzięki nowinkom z południa Europy z czasem pojawiły się w niej jednak zupełnie nowe aromaty i smaki.
Określenie „włoszczyzna” z początku odnosiło się nie do pęczka, a całej grupy warzyw, które przybyły z Włoch. Wykorzystywano je głównie do budowania smaku potraw, a nie jako dań samych w sobie. Dziś pod pojęciem włoszczyzny najczęściej rozumie się zestaw warzyw korzeniowych i aromatycznych. Wśród nich są:
- marchew,
- pietruszka,
- seler,
- por,
- kapusta (biała lub włoska).
W sklepach spotyka się czasem dodatki w postaci natki pietruszki, liści selera czy cebuli, choć w pierwotnej definicji „włoszczyzny” te warzywa nie zawsze się pojawiały.
Te warzywa też są włoszczyzną! O nich się nie mówi
Mało kto wie, że do włoszczyzny zalicza się również inne warzywa, takie jak pasternak. Dawniej był on równie popularny, jak marchew, jednak dziś się o nim zapomina. Jego słodkawy smak może świetnie sprawdzić się w wywarach i zupach. Do tej grupy można zaliczyć także:
- koperek,
- liście laurowe,
- ziele angielskie.
W niektórych regionalnych kuchniach do włoszczyzny wlicza się również korzeń lubczyku. Nie są to może warzywa w ścisłym znaczeniu, jednak odgrywają podobną do nich rolę – wzmacniają aromat zupy i nadają jej charakter.
Pamiętaj! Mimo że włoszczyzna najczęściej ląduje w garnku z zupą, ma znacznie więcej zastosowań. Warzywa korzeniowe świetnie sprawdzają się jako baza do sosów, gulaszy i potraw jednogarnkowych. Można je dusić, piec, a nawet miksować na pasty warzywne.

Jak kupować i przechowywać włoszczyznę?
W sklepach włoszczyzna dostępna jest w różnych wariantach – od gotowych i obranych zestawów po luźne warzywa sprzedawane na wagę. Choć wersja obrana jest wygodniejsza, warzywa szybciej robią się nieświeże. Lepiej więc postawić na warzywa nieobrane i przechowywać je w chłodnym i ciemnym miejscu, aby mogły zachować swoje cenne właściwości znacznie dłużej.
Warto pamiętać również o tym, że włoszczyzna nie musi pochodzić z jednego pęczka. Kompletując warzywa samodzielnie, można dostosować proporcje do własnych potrzeb i eksperymentować z dodatkami, które nadadzą potrawom indywidualnego charakteru.
Świadomość tego, czym naprawdę jest włoszczyzna, może ułatwić gotowanie. Pozwoli też lepiej wykorzystywać to, co mamy w kuchni. Dzięki niej nawet proste dania zyskają głębię i aromat, bez potrzeby sięgania po gotowe kostki czy sztuczne wzmacniacze.