Takiego deseru nigdy nie jadłeś. W Japonii jest popularny, w Polsce zjesz go tylko w jednym miejscu

W Japonii podczas lata jest naprawdę gorąco! Właśnie z tego powodu wymyślono deser składający się z kostki lodu! Wydaje ci się to dziwne? Nic bardziej mylnego! Ten deser smakuje wybornie, ponieważ podaje się go ze świetnymi, słodkimi składnikami. Może to być deser zdrowy i niskokaloryczny, jak również bogaty w kilokalorie, cukier i tłuszcz. Od ciebie zależy jaką wersję wybierasz. Sprawdź co to za deser i gdzie w Polsce możesz go spróbować!
Z tego artykułu dowiesz się:
Skąd się wzięło kakigōri?
Kakigōri to deser wywodzący się z kuchni japońskiej. Przygotowywany jest ze startego drobno lodu, który serwuje się z różnymi dodatkami o słodkim smaku. Już w XI wieku sporządzano ten deser z lodu o nazwie kakigōri. Wtedy był podawany w towarzystwie słodkich soków owocowych oraz z syropem cukrowym.
Sporządza się go w różnych smakach, które można także mieszać. Najczęstsze smaki to truskawka, wiśnia, cytryna, zielona herbata lub banany. Często jest połączony z lodami albo z pastą z czerwonej fasoli. Znaleźć ten deser można w czasie festynów, na straganach ulicznych, w kawiarniach i restauracjach. Ze względu na swoją specyfikację, kakigōri nawiązuje do deseru, którego angielska nazwa to shave ice.

Gdzie w Polsce można dostać kakigōri?
Jedna z użytkowniczek TikToka, gastrobesties, postanowiła podzielić się swoimi wrażeniami na temat deseru lodowego, który przygotowywany jest w ten japoński sposób. Z nagrania można dowiedzieć się, że w Krakowie znajduje się miejsce o nazwie Kinki Ramen - prawdopodobnie jest to jedyne miejsce w Europie, które daje możliwośc spróbowania kakigōri.
Na filmie widać dokładnie jak powstaje kakigōri. Jest pokazana specjalna maszyna, która przygotowuje lód do tego, by można było zrobić z niego ten oto deser. Co ciekawe - woda, która jest przeznaczona do kakigōri musi mieć specjalnie określone wartości fizykochemiczne. Musi mieć odpowiednią twardość i zawartość składników mineralnych. Woda jest więc filtrowana i ochładzana przez 3 dni, ponieważ kostka lodu nie może mieć żadnego szronu czy zacieków na powierzchni.
Jak opowiada gastrobesties, właściciel restauracji musiał się bardzo postarać, żeby zdobyć tę maszynę. Jest ją bardzo ciężko zdobyć, a by to zrobić, właściciel lokalu jechał specjalnie po nią do Japonii, skąd została przetransportowana samolotem.
Na filmie pokazane jest jak przygotowuje się kakigōri. Lód jest kruszony bezpośrednio do miseczki przy jednoczesnym formowaniu kształtu. Lód wykłada się po bokach, a w środek dodaje się dodatki. Jest to deser sezonowy, więc podaje się do niego dodatki w zależności od pory roku. Na końcu całość zamyka się lodem i tworzy się śnieżną kulę. Wierzch deseru się zdobu różnymi dodatkami. One właśnie odpowiadają za smak. W tym filmie akurat wierzch wykończony jest sosem waniliowym, przypalaną a'la bezą i jeszcze innymi, małymi słodkościami. Podając deser do jedzenia jest on jeszcze dodatkowo podpalany dla zwiększenia efektu.
@gastrobesties jedyne takie miejsce w Polsce, a najprawdopodobniej nawet w całej Europie! Kakigori to japoński deser, który wygląda jak puchata chmurka i smakuje jak spełnienie marzeń! To nic innego jak ultra delikatny, śnieżny lód, który topi się w ustach, a do tego jest polany pysznymi syropami, oraz mnóstwem dodatków. W Japonii to totalny klasyk, który latem wciąga się na potęgę. W Polsce znaleźć go graniczy z cudem, ale… Kinki Ramen w Krakowie robi autentyczne kakigori! Testowaliście już???? [zaproszenie] #krakow#krakowplaces#krakowrestauracje#kakigori#kakigoripolska#kakigori fromjapan#gdziezjescwkrakowie#krakowfoodie#japonskiejedzenie#kuchniajapońska#krakowjedzenie#gastrobesties♬ original sound - .
Ile kosztuje taki przysmak?
Deser bez dodatków miałby zero kilokalorii, zero glutenu, zero laktozy i... zero smaku. Cena deseru wynosi 50 zł. Wydaje się sporo? Jest to bardzo pracochłonny deser, który wymaga tej specjalnej maszyny, którą nie było łatwo zdobyć. Doliczyć do tego należy wszystkie koszty związane z prowadzeniem lokalu, no i sam zysk.
Kakigōri napewno warto spóbować, jeśli lubi się jeść nowe rzeczy. Struktura deseru jest bardzo ciekawa i sprawia, że jesz coś innego niż zwykłe lody. Konsystencja kakigōri przypomina watę cukrową i jest super pomysłem na orzeźwiający deser.
Poza owocowymi dodatkami, o których wyżej wspomniano, istnieje też deser shirokuma, który jest podawany z mlekiem skondensowanym i bardzo dużą ilością ciekawych dodatków. Ogólnie kakigōri bardzo fajnie komponuje się z sokami takimi jak melonowy, winogronowy, ale też z matchą, musami owocowymi, galaretkami, żelkami, owocami, białą fasolą czy orzechami. Istnieje też połączenie kakigōri z mochi! Intrygujące, ciekawe, zaskakujące - właśnie taki jest ten fantastyczny deser lodowy.
Czy wiesz, jak naturalnie powstaje lód do kakigōri?
Lód stanowi główny składnik kakigōri. Musi być on specjalny! Jest więc wytwarzany w odpowiednich warunkach. Korzysta się z bloków lodu, które są krystalicznie przejrzyste i nie zawierają pęcherzyków powietrza.
Krystalicznie czysta woda jest przetransportowywana do specjalnie do tego przeznaczonego stawu wśród gór. W tym miejscu zamarza, gdy są ostre, zimowe mrozy. Wytworzenie naturalnego lodu trwa od 10 do 20 dni. Cały czas jest to proces kontrolowany przez pracowników. Ich zadaniem jest utrzymanie lodu w czystości poprzez usuwanie wszelkich zabrudzeń oraz śniegu.
W momencie, w którym lód osiąga 14 cm grubości, zostaje on wycinany w kształcie dużych, prostokątnych bloków. Każdy blok lodu waży około 40 kilogramów. Bloki są umieszczane w sklepach. Jeżeli bloki lodowe są poprawnie przechowywane, lód jest bardziej puszysty i lepszy. To jest sposób naturalny, ale staje się on coraz rzadziej wybieraną metodą. Zaczyna zastępować go metoda przemysłowa.
Jesteśmy ciekawi, czy mieliście już szansę próbować kakigōri? To bardzo fajny sposób na poszerzanie swoich kulinarnych horyzontów. Nie trzeba jechać do Japonii, choć to jest fajny pomysł na konkretną "wymówkę" na wyprawę zagraniczną. Jeżeli na razie nie masz możliwości na dłuższą podróż, możesz wybrać krótszą wycieczkę do Krakowa.