Zamiast puszystego ciasta wychodzi mokra klucha? Moja ciotka stosuje genialny trik z rabarbarem

Rabarbar potrafi być królem wiosennych wypieków. Jego charakterystyczny, lekko kwaśny smak idealnie przełamuje słodycz ciast drożdżowych, ucieranych i kruchych. Problem zaczyna się, gdy po wyjęciu blachy z piekarnika zamiast puszystego wypieku jest ciężkie, wilgotne wnętrze przypominające zakalec. Na szczęście istnieje prosty patent, dzięki któremu kawałki rabarbaru pozostaną soczyste, ale nie zmienią wypieku w mokrą masę. Sprawdź.
- Jak przygotować rabarbar do ciasta?
- Krojenie rabarbaru ma ogromne znaczenie
- Kilka dodatkowych trików, dzięki którym ciasto zawsze się uda
Jak przygotować rabarbar do ciasta?
Choć rabarbar wygląda niepozornie, podczas pieczenia zachowuje się zupełnie inaczej niż wiele innych dodatków do wypieków. Jego łodygi są pełne wody, dlatego pod wpływem wysokiej temperatury szybko zaczynają oddawać sok.
Jeśli kawałki trafiają prosto do surowego ciasta, wilgoć stopniowo wnika w masę i zaburza jej strukturę. Najbardziej widać to przy delikatnych wypiekach ucieranych oraz drożdżowych. Z zewnątrz ciasto często wygląda idealnie – skórka jest rumiana, brzegi pięknie wyrośnięte, a środek sprawia dobre wrażenie. Dopiero po przekrojeniu okazuje się, że wnętrze jest ciężkie, wilgotne albo wręcz surowe.
To nadmiar soku najczęściej odpowiada za efekt zakalca. Sytuację pogarsza także zbyt drobne krojenie rabarbaru. Małe plasterki szybciej miękną i niemal natychmiast zaczynają puszczać wodę. Dlatego już na etapie przygotowań warto zadbać o kilka szczegółów, które później robią ogromną różnicę.
Moja ciotka ma prosty sposób na soczyste owoce w cieście. Nie wrzuca ich od razu do miski z masą, a najpierw lekko obtacza w skrobi ziemniaczanej albo kukurydzianej. Ten trik stosuje między innymi przy jagodach, śliwkach i wiśniach, ale też rabarbarze.
Skrobia działa jak cienka ochronna warstwa. Podczas pieczenia wiąże część wilgoci wypływającej z kawałków rabarbaru, dzięki czemu sok nie rozlewa się po całym cieście i nie tworzy mokrych plam. Rabarbar nadal pozostaje miękki i aromatyczny, ale nie psuje struktury wypieku.
Najważniejsze, aby nie przesadzić z ilością – w porządku będzie delikatne oprószenie kawałków. Zwykle spokojnie wystarcza jedna płaska łyżka skrobi na kilka łodyg. Zbyt duża ilość może sprawić, że wokół rabarbaru pojawi się ciężka, mączna warstwa.
Krojenie rabarbaru ma ogromne znaczenie
Wiele osób kroi rabarbar w cienkie plasterki, myśląc, że dzięki temu szybciej zmięknie. Niestety, właśnie wtedy najłatwiej o kulinarną katastrofę. Drobne kawałki błyskawicznie rozpadają się podczas pieczenia i oddają ogromne ilości soku.
Znacznie lepiej sprawdzają się większe fragmenty długości ok. 2-3 centymetrów. Takie kawałki wolniej puszczają wodę i dłużej zachowują swoją strukturę. Dzięki temu ciasto pozostaje lekkie, a rabarbar wyczuwalny w każdym kęsie.
Warto również zwrócić uwagę na kolor łodyg. Młody, jasny rabarbar jest zwykle bardziej soczysty niż starszy, intensywnie czerwony. Właśnie dlatego cienkie, blade łodygi wymagają szczególnej ostrożności. Nie trzeba ich jednak obierać. Podczas pieczenia włókna miękną i stają się praktycznie niewyczuwalne.
Starszy rabarbar jest nieco mniej wodnisty, ale może mieć bardziej włóknistą strukturę. W takim przypadku warto delikatnie pozbyć się najtwardszych fragmentów skórki.

Kilka dodatkowych trików, dzięki którym ciasto zawsze się uda
Skrobia to nie jedyny sposób na udany wypiek z rabarbarem. Ogromne znaczenie ma również samo ciasto. Masy ucierane oraz drożdżowe najlepiej znoszą dodatki wtedy, gdy są dość gęste. Zbyt rzadka masa szybciej nasiąka wilgocią z owoców.
Warto pamiętać również o tym, aby nie układać kawałków rabarbaru zbyt ciasno obok siebie. Jeśli całe ciasto przykryje gruba warstwa dodatków, wilgoć nie będzie miała gdzie odparować.
Dobrym pomysłem jest delikatne podsypanie spodu ciasta bułką tartą albo mielonymi migdałami. Takie dodatki pomagają wchłonąć część soku. Świetnie sprawdzają się szczególnie w tartach i ciastach kruchych.