Czwarta strona tarki. Mało kto wie, jak używać jej właściwie

Tarka to jeden z tych kuchennych przedmiotów, które zostają w domu na długie lata. Najczęściej używa się tylko dwóch powierzchni – z większymi lub średnimi oczkami. Pozostałe bywają pomijane, bo wyglądają nietypowo i trudno zgadnąć, do czego służą. Jedna z nich przez wiele osób pozostaje nietknięta. A przecież została zaprojektowana do bardzo konkretnego zadania, które potrafi zmienić sposób przygotowywania kilku popularnych składników.
- Dlaczego większość osób pomija tę część tarki?
- O jaką stronę tarki chodzi?
- Do czego naprawdę została zaprojektowana?
- Dlaczego jej działanie robi taką różnicę?
- Dlaczego tak rzadko się z niej korzysta?
Dlaczego większość osób pomija tę część tarki?
Wystarczy zajrzeć do kuchennej szuflady. Leży tam metalowa tarka – wysoka, czterostronna albo płaska z uchwytem. Najczęściej używane są duże oczka do sera czy ziemniaków na placki oraz średnie otwory, które dobrze radzą sobie z marchewką do surówki. Na tym dla wielu osób kończą się możliwości tego narzędzia.
Pozostałe powierzchnie budzą więcej wątpliwości. Jedna ma długie szczeliny przypominające małe noże, druga pokryta jest gęstymi, drobnymi ząbkami, które nie tworzą klasycznych oczek. Przy pierwszej próbie składnik szybko zamienia się w miękką masę, dlatego wiele osób uznaje tę stronę za niewygodną i odkłada tarkę z powrotem do szuflady. Problem polega na tym, że nie została stworzona do zwykłego tarcia warzyw czy sera. Jej możliwości widać dopiero wtedy, gdy użyje się jej zgodnie z przeznaczeniem. Wtedy okazuje się, że potrafi zrobić coś, czego inne powierzchnie tarki nie potrafią.
O jaką stronę tarki chodzi?
Chodzi o powierzchnię, która wygląda jak metal pokryty setkami drobnych ząbków. Nie przypomina klasycznych oczek, dlatego wiele osób nie bardzo wie, do czego służy. Czasem nazywa się ją drobną tarką, ale w rzeczywistości została zaprojektowana do ścierania składników na niemal gładką pastę. Każdy ząbek działa jak miniaturowe ostrze. Zamiast tworzyć wiórki, ściera produkt na bardzo drobną masę. Dlatego próba starcia na niej marchewki kończy się miękką papką zamiast cienkich pasków.
Właśnie o to chodzi w jej działaniu. Ta strona tarki powstała z myślą o składnikach używanych w niewielkiej ilości, ale o intensywnym aromacie. Zamiast kawałków powstaje delikatna masa, która szybko oddaje smak potrawie. Dzięki temu nawet niewielki dodatek potrafi wyraźnie zmienić charakter dania.

Do czego naprawdę została zaprojektowana?
Najbardziej oczywisty przykład to czosnek. W wielu przepisach pojawia się polecenie drobnego krojenia lub zgniatania, jednak na tej stronie tarki zamienia się on w gładką, intensywnie pachnącą pastę, która błyskawicznie łączy się z masłem, oliwą czy sosem. Podobnie działa imbir. Jego włóknisty korzeń bywa trudny do krojenia, a na drobnej powierzchni tarki szybko zmienia się w wilgotną pulpę, z której od razu uwalnia się charakterystyczny aromat.
Ta metoda sprawdza się także przy skórce cytryny lub pomarańczy – powstaje lekki, pachnący proszek bez gorzkiej białej warstwy. W podobny sposób można zetrzeć również warzywa, które łatwo ukryć w potrawach dla dzieci. Bardzo drobno starta papryka lub cukinia niemal rozpuszczają się w sosie pomidorowym do spaghetti albo w gęstym sosie do makaronu. Dzięki temu warzywa są prawie niewidoczne, ale wzbogacają smak i wartości odżywcze dania. Z kolei przy twardych serach, takich jak parmezan, zamiast wiórków pojawia się drobny puch, który niemal od razu topi się na gorącym daniu.
Dlaczego jej działanie robi taką różnicę?
Na pierwszy rzut oka różnica między drobnym krojeniem a ścieraniem wydaje się niewielka. Jednak w kuchni chodzi o coś więcej niż tylko rozmiar kawałków. Kiedy składnik zostaje niemal roztarty, jego powierzchnia kontaktu z powietrzem i innymi składnikami gwałtownie rośnie. W efekcie aromaty, olejki i naturalne soki uwalniają się znacznie szybciej. Dlatego czosnek starty na tej stronie tarki pachnie intensywniej niż drobno posiekany. Podobnie działa imbir czy skórka cytrusów. Wystarczy niewielka ilość, aby smak stał się wyraźny. To trochę jak różnica między kostką cukru a cukrem pudrem. Składnik jest ten sam, ale sposób rozdrobnienia sprawia, że zachowuje się zupełnie inaczej. I właśnie tu widać sens istnienia tej dziwnej, często ignorowanej powierzchni tarki.
Dlaczego tak rzadko się z niej korzysta?
Powód jest prosty: mało kto wyjaśnia, do czego służy ta strona tarki. Sprzedawana jest jako uniwersalne narzędzie, więc wiele osób poznaje jej możliwości metodą prób i błędów. Gdy ktoś spróbuje zetrzeć na niej marchewkę, powstaje miękka masa, która nie nadaje się do surówki. Wystarczy jednak użyć jej do czosnku, imbiru czy skórki cytrusów, by odkryć, że świetnie rozdrabnia aromatyczne dodatki. Nagle okazuje się, że powierzchnia ignorowana przez lata ma bardzo konkretne zastosowanie.