Nieświadomie możesz jeść robaki i ich wydzieliny. Są dodawane do codziennej żywności

Branża spożywcza od lat staje przed trudną sytuację zwiększającej się populacji ludzi. Dlatego jednym z rozwiązań może być włączanie owadów do diety. Plany te dość mocno dzielą społeczność. Do tej pory spożywanie owadów kojarzyło się głównie z odległymi krajami, gdzie świerszcze lub mączniaki traktowane są jako przekąska. Jednak w polskich produktach znajdziemy już dodatki, które uzyskuje się właśnie z robaków. Sprawdź, o czym mowa.
Z tego artykułu dowiesz się:
Owady w diecie na świecie
Owady spożywane są w 130 krajach na całym świecie. W Azji spotkamy je na targach w Chinach, Tajlandii, Indonezji czy na Filipinach. W Afryce zjemy je w Nigerii, Kamerunie czy RPA. Podobnie jak z resztą w Meksyku, Brazylii, Kolumbii czy Peru. I choć destynacje te brzmią jak miejsca idealne do dalekich wakacji, to są one coraz bardziej popularne w Holandii, Belgii czy Francji. A to wszystko za sprawą poszukiwań ekologicznych źródeł białka w diecie , które królują w innych kuchniach nawet od tysiąca lat.
Na świecie występuję ponad 2000 tysiące gatunków jadalnych owadów. Zaliczyć do nich można:
- Chrząszcze: larwy mączniaka, chrząszcze palmowe i larwy drewnojadowe
- Koniki polne, szarańcze, świerszcze
- Mrówki
- Termity
- Gąsienicę: mopan, jedwabniki
- Pluskwiaki: cykady, wodne robaki olbrzymie
- Pszczoły: larwy pszczół, osy
Niektóre z tych owadów już legalnie można kupić w Europie jako żywność, np. mączniaki czy świerszcze. Uważa się, że robaki to przyszłość jedzenia, ponieważ są pełne białka, a ich hodowla jest niezwykle ekologiczna. I tak mączniaki znajdziemy już w batonikach i makaronach, świerszcze w chipsach i mące do pieczenia a szarańcze kupimy w formie suszonej jako przekąskę. W Polsce również coraz częściej spotkamy produkty na bazie owadów. Jednak od lat spożywamy je nieświadomie!

Skład produktu i dodatki do żywności – z czym to się je?
Okazuje się, że od wielu lat owady stanowią idealny dodatek do żywności. I spożywamy je wraz z wieloma produktami, nie zdając sobie z tego nawet sprawy, choć informację o tym fakcie znajdziemy na opakowaniu produktów. Zanim skupimy się na dodatkach do żywności pochodzenia owadziego, przypomnijmy kilka podstawowych faktów na temat opisów na opakowaniach żywności.
Na szczególną uwagę zasługuje oczywiście skład produktu. Skład produktu jest kluczową informacją, która dostarcza szczegółowych danych na temat zawartości danego produktu. W przypadku żywności skład jest szczególnie ważny, ponieważ pozwala konsumentowi zrozumieć, co dokładnie znajduje się w danym produkcie, jak wpływa on na zdrowie, czy jest bezpieczny, czy spełnia konkretne wymagania dietetyczne (np. bezglutenowy, wegański, niskokaloryczny).
W składzie produktu znajdziemy wypisane w kolejności od największej zawartości do najmniejszej składowe produktu, czyli składniki, które tworzą cały produkt. Jednym z takich elementów są szeroko rozumiane dodatki do żywności.
Dodatki do żywności to substancje, które są dodawane do produktów spożywczych w celu poprawy ich smaku, koloru, tekstury, trwałości lub właściwości technologicznych podczas produkcji, pakowania i przechowywania. Zazwyczaj nie mają one wartości odżywczej, ale pełnią różne funkcje, które pomagają w zachowaniu jakości i atrakcyjności produktów. Dodatki do żywności są ściśle regulowane przez odpowiednie przepisy prawne, a ich stosowanie musi być bezpieczne dla zdrowia konsumentów.
A gdzie tu robaki? Spójrzmy na koszenile
Okazuje się, że w ogólnodostępnych produktach, po które często sięgamy, szczególnie jeśli lubimy słodycze, znajdziemy aż dwa takie dodatki. Występują one pod nazwą koszenila oraz szelak. Jedna powstaje z samych robaków, a druga z wytwarzanych przez robaki wydzielin.
Skupmy się najpierw na koszenili. Ten barwnik, opisany numerem E120. Pochodzi ona z owadów zwanych koszenilowcami. Te owady żyją na kaktusach w ciepłych krajach, takich jak Meksyk i Ameryka Środkowa. Ten barwnik zaliczany jest to jednych z najstarszych barwników na świecie.
Jego powstanie polega na zbiorze nieżywych koszenilowców, które następnie się suszy i moczy, w celu uzyskania karminowego barwnika. Takie wykorzystanie tych owadów możliwy jest przez obecny w ich ciele kwas karminowy, który rozpuszcza się w wodzie i alkoholu, przez co można wykorzystać go w wielu produktach. Jako barwnik spożywczy spotkamy koszenilę w napojach, cukierkach, ciastach, lodach, dżemach, a także może służyć ubarwieniu przetworzonych mięs. Jest także składnikiem wielu rodzajów napojów alkoholowych, takich jak wina, likiery czy niektóre napoje gazowane. W przemyśle kosmetycznym koszenila służy głównie w kosmetykach do makijażu takich jak szminki, pomadki, róże do policzków czy cienie do powiek.
Ten dodatek do żywności ma nadany numer E120, co oznacza, że jej użycie w żywności jest regulowane przepisami prawa i podlega ścisłym kontrolom. Uznawana jest za bezpieczną przez organizacje takie jak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oraz Europejski Urząd do spraw Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Jednak warto pamiętać, że u osób szczególnie wrażliwych może wywołać reakcje alergiczne takie jak świąd lub wysypki i nie jest produktem wegańskim.

Szelak – owadzie wydzieliny, by twoja czekolada wyglądała jeszcze apetyczniej
Szelak to naturalna żywica, którą produkują owady o nazwie czerwce lakowe. Spotkać można je w Azji Południowej, głównie w Tajlandii i w Indiach. Te małe owady żyją na drzewach, gdzie po spożyciu soku z tych roślin wytwarzają żywiczną substancję, która służy im za warstwę ochronną. Tę substancję zbiera się z drzew, a następnie oczyszcza. Po suszeniu, filtracji i rafinacji powstaje żywica o kolorze bursztynu, którą można zmielić lub rozpuścić w alkoholu. Tak przygotowany szelak używa się jako glazurę, powłokę lub lakier.
Jako lakier szelak spotkamy w preparatach do konserwacji drewna, który nadaje meblom pięknego połysku. W formie powłoki szelak wykorzystywany jest w przemyśle farmaceutycznym do powlekania tabletek, a w kosmetykach w lakierach do paznokci i tuszu do rzęs.
A co z żywnością? Okazuje się, że jako glazura świetnie sprawdza się m.in. w cukierkach (np. M&M’s, Skittles). To właśnie szelak odpowiada za to, że cukierki pięknie się błyszczą i nie sklejają się ze sobą w opakowaniu. Używany jest także jako powłoka nabłyszczająca do warzyw i owoców, gdzie spełnia również rolę ochronnej przed wysychaniem warstwy. Twoje ulubione, czekoladowe wyroby pięknie się błyszczą? To również zasługa szelaku.
Aby mieć pewność, sprawdź, czy w składzie produktu nie pojawia się kod E904, który również nie jest produktem wegańskim. Zanim zaczniesz panikować, na pewno zaskoczy cię fakt, że w Chinach i Indiach używany jest od ponad 3000 lat, a do pewnego momentu był jedynym środkiem do lakierowania.
Szelak uznawany jest za bezpieczny, a jego użycie w produktach jest ściśle kontrolowane. Uważa się, że może być nawet mniej szkodliwy niż inne syntetyczne dodatki. Jednak warto zwrócić uwagę, jeśli pojawi się reakcja alergiczna. Na nią narażone są osoby, u których pojawia się alergia na produkty odzwierzęce. Dość trudno jest przekroczyć dozwoloną dawkę szelaku, mimo to warto zwracać uwagę na składniki wybieranych przez nas produktów.
Źródło:
- https://kobieta.wp.pl/zawieraja-maczke-z-robakow-sprawdz-ten-kod-7130766663113664a
- https://www.ekologia.pl/bez-kategorii/szelak-co-to-jest-i-co-sie-z-niego-wytwarza/
- https://www.doz.pl/czytelnia/a15338-Barwnik_koszenila_E120__czym_jest_Wlasciwosci_zastosowanie_szkodliwosc_kwasu_karminowego