Polacy dodają to do rosołu od lat, a eksperci alarmują: lepiej unikać!

Przyprawy są kluczowym elementem rosołu. Potrafią nadać zupie wyjątkowy smak i aromat, ale też wzbogacić pod względem wartości odżywczych. Jednak nie wszystkie dodatki do rosołu są korzystne dla naszego zdrowia. Niektórzy Polacy, chcąc podkręcić smak zupy, sięgają po pewien popularny składnik. Niestety, to nie najlepszy wybór.
Z tego artykułu dowiesz się:
Tej przyprawy lepiej nie kupować
Rosół to jedna z najbardziej uwielbianych zup w Polsce – i nic w tym dziwnego. Jest aromatyczny, rozgrzewający i esencjonalny. Poza walorami smakowymi doszukać się w nim można właściwości prozdrowotnych. Rosół działa rozgrzewająco, wspiera odporność i pomaga w walce z przeziębieniem.
Aby uzyskać najlepszy smak rosołu, kluczowy jest m.in. dobór mięsa i warzyw. W Polsce tradycyjnie przygotowujemy zupę na bazie drobiu, jednak pozwalamy też sobie na eksperymenty (np. gotując rosół z gęsi, kaczki czy indyka). Oprócz mięsa do przyrządzenia rosołu niezbędne są warzywa: marchew, pietruszka, seler i por. Właśnie one nadają wywarowi głęboki smak.
Równie istotnym elementem są przyprawy, które podbijają aromat rosołu. Niestety, wielu Polaków wciąż popełnia błąd, sięgając po popularną przyprawę, która może szkodzić zdrowiu. To nic innego jak słynna… Maggi.
Niestety, nie jest to najlepszy wybór. Maggi zawiera dużą ilość soli i wzmacniacze smaku (m.in. glutaminianu sodu). Nadmierne stosowanie słynnej przyprawy może grozić licznymi powikłaniami zdrowotnymi, takimi jak:
- nadciśnienie tętnicze,
- obciążenie nerek,
- zwiększone ryzyko osteoporozy,
- zatrzymywanie wody w organizmie.
W składzie Maggi znajdują się także sztuczne aromaty i konserwanty, które mogą podrażniać organizm – zwłaszcza bardzo wrażliwy. Niektóre osoby spożywające Maggi w rosole skarżą się na częste bóle głowy, problemy żołądkowe czy reakcje alergiczne.
Czym zastąpić Maggi w rosole?
Jeśli chcesz cieszyć się pysznym i esencjonalnym rosołem, ale jednocześnie nie chcesz dorzucać do zupy sztucznych dodatków, sięgnij po zdrowsze zamienniki Maggi. Oto kilka propozycji:
- Lubczyk – naturalny wzmacniacz smaku, który nadaje charakterystyczny smak domowym bulionom. Możesz używać zarówno suszonego, jak i świeżego lubczyku.
- Sos sojowy – ma bogaty, głęboki smak umami, który świetnie komponuje się z rosołem. Postaw na sos o obniżonej zawartości soli.
- Sól ziołowa – zwykle zawiera mieszankę aromatycznych przypraw, takich jak bazylia, majeranek, tymianek czy oregano.
Przeczytaj też: Rosół będzie smakować wybitnie, jeśli posolisz go w tym momencie

Jak wydobyć najlepszy smak rosołu bez Maggi?
Aby uzyskać głęboki smak rosołu, warto zastosować cztery sprawdzone triki:
- Wolne gotowanie – im dłużej gotujesz rosół na wolnym ogniu, tym staje się on bardziej esencjonalny. Zaleca się gotować zupę przez ok. 3-4 godziny. Powolne gotowanie przez kilka godzin sprawi, że bulion nie będzie wymagać dodatkowych wzmacniaczy smaku.
- Pieczone warzywa – upiecz warzywa w piekarniku przed dodaniem ich do rosołu. Nadadzą zupie intensywniejszego smaku.
- Odpowiedni dobór przypraw – wybieraj naturalne dodatki, takie jak np. ziele angielskie, liść laurowy, pieprz, czosnek i świeże zioła.
- Ocet jabłkowy – dodanie odrobiny do rosołu wydobędzie więcej kolagenu z kości, jeśli przygotowujesz zupę na mięsie. Bulion stanie się bardziej aksamitny, a ty… zdrowszy!
Jeśli chcesz cieszyć się pysznym rosołem, zrezygnuj z kupowania Maggi. Zupa będzie pożywniejsza, a twój organizm odwdzięczy się lepszym zdrowiem.