Parkowanie w tych miejscach pod Lidlem grozi ogromną karą - nawet do 5 tys zł

Wyobraź sobie, że po szybkich zakupach w Lidlu wracasz do auta i zamiast z ulgą myśleć o obiedzie… otwierasz wezwanie do zapłaty albo – co gorsza – ostrzeżenie o możliwej karze nawet do 5000 zł. Brzmi abstrakcyjnie? Niestety, dla kierowców w Polsce to coraz realniejsza perspektywa, jeśli nie zwraca się uwagi na oznaczenia i zasady parkowania pod sklepami sieci Lidl.
- Jak parking pod Lidlem stał się takim polem minowym?
- Stacje ładowania samochodów elektrycznych – tu jest najgorzej
- Mandaty i grzywny – jakie kary grożą naprawdę?
- Jakie mandaty można anulować i jak to zrobić?
- Nie tylko ładowarki – zwykłe zasady parkowania też obowiązują
- Proste zasady, które ratują przed mandatem
Jak parking pod Lidlem stał się takim polem minowym?
Jeszcze kilka lat temu parking przy sklepie spożywczym był synonimem wolności – wjeżdżasz, robisz zakupy i jedziesz dalej. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Lidl wprowadził stacje ładowania samochodów elektrycznych, regulamin korzystania z parkingu i system biletowy, który wymaga od kierowców aktywności – pobrania biletu i ustawienia go za szybą auta. W rezultacie parking przestał być zwykłym miejscem postoju, a stał się obszarem regulowanym prawnie i biznesowo, gdzie brak uwagi może kosztować naprawdę dużo.
Choć wiele lokalizacji Lidla oferuje darmowy parking na czas zakupów, korzystanie z niego wymaga pobrania biletu parkingowego. Zazwyczaj jest to określony czas, od 60 do 90 minut, który można spędzić w sklepie bez opłat. Brak biletu lub jego źle umieszczenie za szybą może spowodować, że system parkingowy wygeneruje wezwanie do zapłaty. W praktyce są to kwoty rzędu kilkudziesięciu lub kilkuset złotych, a w przypadku sporu w sądzie kara może wzrosnąć do nawet 5000 zł.

Stacje ładowania samochodów elektrycznych – tu jest najgorzej
Lidl zainstalował już wiele stacji ładowania aut elektrycznych, co jest świetnym udogodnieniem dla właścicieli EV. Problem pojawia się wtedy, gdy samochód spalinowy lub elektryczny niepodłączony do ładowania stoi na takim miejscu. Oznaczenia EV lub EE wyraźnie wskazują, że miejsce jest przeznaczone wyłącznie dla pojazdów korzystających z ładowania. Parkowanie wbrew tym zasadom traktowane jest jak wykroczenie i może prowadzić do mandatu.
Mandaty i grzywny – jakie kary grożą naprawdę?
Jeżeli kierowca zostawi samochód w miejscu zastrzeżonym dla ładowania, może otrzymać standardowy mandat w wysokości około 100 zł wraz z punktem karnym. W przypadku odmowy przyjęcia mandatu i skierowania sprawy do sądu, grzywna może osiągnąć nawet 5000 zł. Podobnie traktowane są inne naruszenia zasad parkowania – blokowanie przejazdu, parkowanie w niedozwolonym miejscu czy brak biletu. Tak wysoka górna granica ma charakter odstraszający, ale w praktyce większość kierowców płaci niższe kwoty, by uniknąć długiej procedury sądowej.
Jakie mandaty można anulować i jak to zrobić?
Nie każdy mandat z parkingu Lidla jest nieodwołalny. W niektórych przypadkach można skorzystać z możliwości anulowania lub obniżenia opłaty:
- Błąd w oznakowaniu – jeśli miejsce nie było wyraźnie oznakowane, a system parkingowy wygenerował wezwanie, można zgłosić reklamację do obsługi sklepu i poprosić o anulowanie mandatu.
- Darmowy czas na zakupy – jeśli pobrałeś bilet, ale system błędnie naliczył opłatę, warto dołączyć paragon z zakupów jako dowód, że wizyta mieściła się w darmowym limicie.
- Awaria systemu lub błąd techniczny – w przypadku wadliwego parkometru lub błędnego skanowania numeru rejestracyjnego również można wysłać reklamację wraz z opisem sytuacji i zdjęciami auta oraz biletu.
- Kontakt z obsługą sklepu – większość punktów Lidl umożliwia bezpośredni kontakt z administratorem parkingu w celu wyjaśnienia sprawy. Często telefon lub e-mail wystarczy, aby mandat został anulowany lub zmniejszony.
W każdej z powyższych sytuacji kluczowe są dowody – paragon, zdjęcie miejsca parkingowego, bilet lub wydruk z systemu – które można dołączyć do reklamacji.
Nie tylko ładowarki – zwykłe zasady parkowania też obowiązują
Poza stacjami EV i kwestią biletu parkingowego, nadal obowiązują podstawowe przepisy ruchu drogowego. Parkowanie w miejscach niedozwolonych, blokowanie przejazdu czy zajmowanie miejsc dla niepełnosprawnych bez odpowiedniego uprawnienia to klasyczne wykroczenia, które grożą mandatami. Wysokość kary zależy od naruszenia – od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, niezależnie od regulaminu parkingu Lidla.
Proste zasady, które ratują przed mandatem
Aby uniknąć problemów, wystarczy pamiętać o kilku zasadach:
- Czytaj oznakowanie – zarówno pionowe, jak i poziome symbole miejsc parkingowych, zwłaszcza EV/EE.
- Pobierz i ustaw bilet – nawet przy darmowym czasie na zakupy, brak prawidłowego biletu może wygenerować wezwanie do zapłaty.
- Nie blokuj stacji ładowania – jeśli nie korzystasz z ładowania, szukaj innego miejsca.
- Zachowaj paragony i dokumentację – w przypadku nieporozumienia przydadzą się dowody do reklamacji.
Parkowanie pod Lidlem przestało być tak proste, jak kiedyś. Parking stał się miejscem regulowanym, gdzie obowiązują przepisy, oznakowanie i czasowe limity postoju. Niezastosowanie się do zasad może skończyć się wezwaniem do zapłaty, mandatem, punktem karnym, a w ekstremalnym przypadku grzywną sądową do 5000 zł. Na szczęście istnieją sposoby, by uniknąć kar – wystarczy uważnie czytać oznakowanie, pobierać bilety i w razie problemu kontaktować się z obsługą. To drobne nawyki, które pozwalają robić zakupy w Lidlu spokojnie i bez stresu, nawet jeśli parking wygląda jak prawdziwe pole minowe.