Odwracasz słoiki po pasteryzacji? Sprawdź, dlaczego to nie zawsze dobry pomysł

Domowa zupa zamknięta w słoiku dla wielu osób stanowi synonim wygody i oszczędności czasu. Wystarczy sięgnąć do spiżarni, podgrzać zawartość i... obiad gotowy. Nic dziwnego, że pasteryzowanie zup od lat cieszy się w Polsce ogromną popularnością. Problem polega na tym, że wraz z tą praktyką utrwalił się pewien nawyk. Co gorsza, wiele osób wciąż wierzy, że bez tego kroku konserwowanie się nie uda. Sprawdź, gdzie tkwi błąd i jak pasteryzować zupy, aby naprawdę były bezpieczne.
- Pasteryzacja i wekowanie – to samo czy jednak nie?
- Najczęstszy błąd przy pasteryzowaniu zup
- Czy przy wekowaniu odwracanie słoików ma sens?
Pasteryzacja i wekowanie – to samo czy jednak nie?
Oba pojęcia często używane są zamiennie. Okazuje się jednak, że oznaczają różne sposoby utrwalania żywności. Zrozumienie tej różnicy pozwala uniknąć niepotrzebnych pomyłek.
- Pasteryzowanie – polega na podgrzewaniu szczelnie zamkniętych słoików w wysokiej temperaturze (np. w garnku z wodą lub w piekarniku). Ciepło działa równomiernie na całą zawartość oraz na przestrzeń pod wieczkiem. W trakcie studzenia dochodzi do wytworzenia podciśnienia, które sprawia, że wieczko wyraźnie zasysa się do środka.
Aby proces wekowania zadziałał, trzeba zadbać o przede wszystkim o: dokładnie umyte i wyparzone słoiki, świeże składniki, odpowiednio długi czas podgrzewania oraz nieuszkodzone nakrętki. Jeśli którykolwiek z tych elementów zawiedzie, trwałość zupy będzie zagrożona.
- Wekowanie – opiera się na wykorzystaniu bardzo wysokiej temperatury samej potrawy. Gorąca zupa ląduje w przygotowanych wcześniej słoikach, które mocno się zakręca i pozostawia do ostygnięcia. Temperatura dania odpowiada za konserwację. Właśnie z tą metodą wiąże się zwyczaj, który budzi ogromne kontrowersje.
Najczęstszy błąd przy pasteryzowaniu zup
W wielu domach po wyjęciu słoików z garnka ustawia się je do góry dnem i przykrywa kocem, aby powoli wystygły. Odwrócenie słoików ma rzekomo dodatkowo „zdezynfekować” nakrętkę od środka i zagwarantować pełną szczelność.
Okazuje się jednak, że w przypadku prawidłowo przeprowadzonej pasteryzacji taka czynność… zupełnie nie jest potrzebna. Słoik wraz z wieczkiem w trakcie podgrzewania został już poddany działaniu wysokiej temperatury. Odwracanie nie zwiększy więc bezpieczeństwa, a wręcz przeciwnie – w niektórych sytuacjach może je obniżyć.
Dlaczego tak się dzieje? Gorąca, płynna zupa wywiera nacisk na wieczko i znajdującą się w nim uszczelkę. Jeżeli nakrętka będzie mieć choćby minimalne uszkodzenie, niewidoczne zabrudzenie lub zużytą powłokę, nacisk może doprowadzić do mikroskopijnego rozszczelnienia. Takiej nieszczelności nie da się dostrzec gołym okiem. Zupa może wyglądać dobrze przez kilka dni, a potem niespodziewanie zacznie się psuć.
Tradycyjne odwracanie słoików po pasteryzacji może zatem przynieść efekt kompletnie odwrotny do zamierzonego. Prawidłowo przeprowadzony proces sprawi, że wieczko samo „zaskoczy” – zrobi się wklęsłe po ostudzeniu. To najlepszy dowód szczelności, który nie wymaga dodatkowych zabiegów.

Czy przy wekowaniu odwracanie słoików ma sens?
Dawniej odwracanie miało uzasadnienie – zawartość przez chwilę stykała się z wewnętrzną częścią nakrętki, co miało wspomóc jej wyjałowienie. Dzisiejsze słoiki i nakrętki są jednak produkowane z materiałów o lepszych właściwościach uszczelniających. Jeżeli dokładnie je umyjesz, wyparzysz, a słoje będą w dobrym stanie, nie musisz dodatkowo ich odwracać. Kluczowe znaczenie ma wysoka temperatura potrawy oraz szybkie i szczelne zamknięcie.
Warto pamiętać, że żadna metoda nie zrekompensuje złej jakości składników czy niedostatecznej higieny. Zupa przeznaczona do konserwowania powinna być świeża, dobrze zagotowana i rozsądnie doprawiona. Podejrzane zapachy, wybrzuszone wieczka czy zmiana barwy po otwarciu to sygnały ostrzegawcze, których nie wolno ignorować.